Zakwitły kasztany
A to znak
Matury zaczynamy
Czy zdamy je? O tak!
Ranek 7 maja, Warszawa. Słońce zastanawia się, czy już zacząć grzać, jak w poprzednich dniach, czy może jeszcze na chwilę schować się za chmurami. Większość kasztanowców zdecydowała się rozkwitnąć, dając znak, że to już ten czas w roku. Dziś jest czwarty dzień matur.
Kwitnące kasztanowce w Warszawie
Ruszamy z Kabat. Pierwsza niespodzianka przy metrze – tłumy ludzi czekają na komunikację zastępczą, na szczęście zamknięto tylko trzy pierwsze stacje. Podobno awaria, choć dla maturzystów spieszących do szkoły taka informacja nie jest żadnym pocieszeniem. Jedziemy dalej. W radiu redaktorzy żartują, że można osiągać sukcesy, nawet nie mając matury. Oskar Pietruszewski przyleciał z Portugalii, gdzie świętował zdobycie mistrzostwa kraju w barwach PC Porto. 87-letni pan Józef z Kalisza – najstarszy znany maturzysta w Polsce, po raz trzeci podchodził do egzaminu dojrzałości. Maturę zdaje także syn Minister Edukacji Barbary Nowackiej.
Korki. Samochody stoją w miejscu, wyjeżdżająca z bocznej uliczki taksówka wciska się, blokując przejazd na kilku pasach Puławskiej. Zresztą przed nią i tak nikt nie może jechać zbyt szybko – zablokowany jest pas dla busów. Wielka migająca strzałka nakazuje jechać sąsiednim pasem. Wreszcie docieramy pod szkołę. Pełny parking. Pojedynczy uczniowie w eleganckich strojach witają się ze sobą i czekają na rozpoczęcie. Przed nimi kolejny egzamin, ale wydają się bardziej spokojni od nauczycieli. Przed bramą do szkoły wita ich wielki napis na jezdni.
Napis przy wejściu do XXVII Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Czackiego
Czy ta matura będzie inna? Czy szeroki dostęp do sztucznej inteligencji zmienił naszych uczniów? Jaki procent uczniów odniesie sukces? Z ciekawością czekamy na wyniki i podsumowania. A na razie…
Niech moc będzie z Wami.