Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies, w zakresie wynikającym z konfiguracji Twojej przeglądarki. Zawsze możesz zmienić te ustawienia. Poznaj szczegóły.

    Informator o działalności OEIiZK   Subskrybuj kanał OEIiZK w YouTube   Newsletter   Platforma e-learningowa   Zapisy na szkolenia   Biuletyn Informacji Publicznej

Narzekanie - felieton kwietniowy

felieton 
narzekacz - osoba, której nic się nie podoba,
zawsze szuka dziury w całym,
narzeka od rana do wieczora.


Słownik wyrazów nieistniejących Agnieszki B.

Spotkałam na wyciągu w Austrii rodaków. Dzień był całkiem przyzwoity, jak na tę porę roku. Trochę pochmurno, ale słońce od czasu do czasu prześwitywało. W nocy mieliśmy lekki opad – w dolinie deszczu, a wysoko w górach sypnęło śniegiem – nagle zrobiła się prawdziwa zima. Ratraki co prawda jeździły – tyle że wieczorem, a potem na stokach przybyło białego puchu. Ja byłam zadowolona: nie jest za zimno, ani za gorąco, śnieg jest, stoki przygotowane, drzewa ośnieżone pozują do zdjęć, kondycja może nie najlepsza, ale na stoku sobie radzę. I wszystko było dobrze, dopóki nie posłuchałam wypowiedzi siedzącej z nami na krzesełku pary. On był cichy i spokojny. Ona… Nic się jej nie podobało. Ratraki porobiły jej dziury w śniegu. Narciarz zajechał jej drogę i musiała zjechać na pobocze. Pogoda zła. Widoki do niczego. A do tego co drugie słowo nie nadające się do powtórzenia w miejscu publicznym. Jej znajomość języka polskiego była wprost porażająca. 

W Holandii od marca do maja jest otwarty ogród Keukenhof. Dla tych co lubią tulipany to prawdziwa gratka. Co prawda kwitną tam także narcyzy, krokusy, carskie korony, hiacynty, szafirki, kamelie, magnolie, drzewa owocowe i inne roślinki (o wystawie storczyków, kalii i języków teściowych nie wspominając), ale to nikomu nie przeszkadza. Przeszkadzać mogą nieco prawdziwe tłumy zwiedzających. Zmierzaliśmy właśnie w kierunku skraju ogrodu, by popatrzeć na otaczające go pola tulipanów, gdy usłyszałam dziwny komentarz – Ale tu śmierdzi… Ciekawe co to za zapach. Pomyślałam, jaki ten holenderski podobny do polskiego, a następnie, po chwili zastanowienia (i wciągnięciu głęboko powietrza), odpowiedziałam To hiacynty tak pachną.Na co usłyszałam To nic nie zmienia, że już wiem co. Nadal śmierdzi.Ha, a myślałam, że tu już nie ma na co narzekać.

Kwietne pole Keukenhof 

Nie lubię polityki i aż wstyd się przyznać, że z tego powodu rzadko czytam prasę i oglądam telewizję. No, ale raz na jakiś czas zajrzę sobie do jakichś internetowych wiadomości. Zwykle przeglądam informacje o tym, co jest mi bliskie – o szkole, nauczycielach, reformie, wynagrodzeniach. I stwierdziłam, że najczęściej wszyscy na wszystko narzekają – to nie zostało dobrze przygotowane, to się na pewno nie uda, tu jest za mało, tamto za drogie… Po prostu żyć się odechciewa. I po co ja to czytałam? 

Ludzie, zastanówcie się. Wiosna w końcu dotarła! Nie tyle przyszła, co wprost wybuchnęła za oknem. Co chwila coś nowego – słońce się uśmiecha przez szybę, ptaki ćwierkają, liście wprost rosną w oczach. Drzewa usiane kwiatami, a pod drzewami biało-różowy dywan z płatków. Oderwijcie się od pracy i narzekania. Idźcie na spacer. Przejedźcie się na rowerze. Pobiegajcie trochę. Popatrzcie na to piękno, które was otacza. I co z tego, że jest ulotne. Ptak nie przejmuje się, że jest zimno lub gorąco, że pada deszcz, że trzeba robić nowe gniazdo… On robi swoje. I my też możemy!

Kwiaty w lesie IV 2018 Forsycja IV 2018

Odetchnijcie pełną piersią i cieszcie się wiosną. A potem – do roboty!

Agnieszka Borowiecka
kwiecień 2018

Kontakt

OEIiZK w Warszawie

ul. Raszyńska 8/10
02-026 Warszawa
telefon: 22 579-41-00
fax: 22 579-41-70

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.


więcej...

APN